czwartek, 1 stycznia 2015

Od Vierry CD Knockuta

Dziewczyna zmarszczyła czoło. - Nie kojarzysz? Któryś z tych głupców na pewno skarżył się na mnie już nie raz - powiedziała z kwaśnym uśmiechem na ustach. - Ubrana jak na najgorsze mrozy, arogancka, niemiła. Serio nic ci to nie mówi? - spytała patrząc z uwagą na chłopaka. Mruknęła coś zrezygnowana, ten dzień był zbyt męczący żeby mogła dalej być tą żmiją, którą zawsze była.
- Nie, przepraszam pani.
- Vierra Aley - odparła prowadząc go przez kręte schody na sam szczyt zamku. Pchnęła małe drzwiczki ukryte za gobelinem. Potem znów schody i byli na miejscu. Okazało się, że w pomieszczeniu było już dosyć sporo podobnych rzeźb.
- To wszystko twoje dzieło pani?
- Tiaaaa, te mniej okazałe przynoszę tu, ładniejsze i ważniejsze trzymam w swoim pokoju.
Przeszła wzdłuż pomieszczenie i wskazała gdzie ma ustach kolejne jej dzieło. Lodowe oczy mężczyzn śledziły każdy ich ruch.
- Tutaj go postawię.
- Bardziej w prawo - nakazała marszcząc czoło. Kiwnęła tylko głową gdy poprawie wykonał zadanie i podeszła do wysokiego okna zasłoniętego starym prześcieradłem. Odsłoniła a ich niegodne oczy zobaczyły piękny widok na mroczne doliny i dalej na samą stolicę. Widać z tond było też zamek najemników. - Spójrz na miasto i powiedz co widzisz mój sługo.
- Ludzi pani.
- Właśnie, ludzi - prychnęła. - Czasem gdy stoję tu w dzień i patrzę na ich uśmiechnięte gęby mam ochotę po prostu się zrzygać albo lepiej...zamrozić! - Myśl o zamrożeniu kraju bardzo jej odpowiadała, ale nie miała do tego głowy. Najpierw chciała stołek dowódcy.
Oberwała spojrzenie od budynków i przeniosła je na chłopaka. - A ty co robisz w Evilach Knocuś?

<No Knocuś? XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz