poniedziałek, 5 stycznia 2015

Od Vierry CD Malthaela

Siedziała na fotelu wpatrując się w... No w każdym razie tego suchego skwarka w szafie. - Em no, ten tego... pan Stefan? - wyjąkała.
- Owszem, miło mi. Przepraszam że nie mogę ucałować dłoni ale przemieszczać się jest mi trudno.
- N-nic nie szkodzi. - Uśmiechając się miło powoli zaczęła wycofywać się z pokoju Malthaela. Przy drzwiach po prostu wybiegła. - Zakatrupię cię - warknęła opierając się o ścianę.
- Tak szybko? - spytał z udawanym zdziwieniem.
Vierra przeczesała włosy patrząc na niego gniewnie. - Jeżeli kiedykolwiek dojdzie do tego, że zamieszkami razem, w domu nie będzie tak - uniosła dłoń gotową do wyliczania. - Nie będzie szczurów.
- Ale ja je lubię!
- Kupię ci pieska. Takiego małego, białego i puchatego z różową wstążeczką - powiedziała z westchnieniem. - A dla siebie rottweilera w razie gdyby jednak jakieś szczury się zachowały.
- Jesteś okrutna...
- Żadnych koszmarów po szafkach, nie chcę się na któryś natknąć przez przypadek.
- Ej no! No to ja nie chce lodowych rzeźb w salonie!
- Czemu? Są bardziej urocze niż koszmary.
- Ale może nie chcę żeby tak ciągle na mnie patrzyły, co? Co za dużo oczu to nie zdrowo.
Spojrzała na niego zirytowana. - Mówi facet, który trzyma mumie sąsiada w szafie.
- Z nim się przynajmniej da pogadać.
- Moje rzeźby do byle kogo się nie odzywają - fuknęła. - A jeżeli już musisz to wszystko w domu trzymać to szafki jakoś ponumeruj, oznacz albo coś takiego. Masz trzymać porządek!
- Porządek? - spytał z kwaśną miną.
- Tak, PORZĄDEK. Nie chcę żadnych trupów, koszmarów, szczurów i duchów.
- Ale...
- A propo dusz. Ogranicz kontakty z kobietami nawet jeżeli mają być twoim obiadem. Możesz wybrać facetów.
- Kobiety są smaczniejsze.
- Vierra jest zazdrosna. Wiesz do czego zdolna jest zazdrosna kobieta? Raczej nie. A teraz... czekaj, czekaj, czekaj. Czemu twój sąsiad to mumia?

<Malti? Heh, lubię Stefana XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz