czwartek, 1 stycznia 2015

Od Knockout'a do Vierry

- Tak jest droga pani .
Podniosłem posąg aż moje nogi ugięły się pod ciężarem posągu .
- Tylko go nie upuść bo będzie z tobą źle .
- Tak .. jest droga panno ... tylko że gdzie się znajduje się ... poddasze ?
Dziewczyna westchnęła i zaczęła mnie prowadzić a ja nadal ugiąłem się pod ciężarem lodowego posągu .
- Eeemm .. sama rzeźbiłaś ten posąg ? Zapytałem najgrzeczniej jak tylko mogłem .
- Można by tak powiedzieć .. Odwróciła wzrok od posągu .
Spojrzałem na posąg i zacząłem się zastanawiać .
- Twoja miłość ?
Dziewczyna stanęła ...

<Vierra Aley? Już po mnie?XD >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz