Zauważyłem, że Edgar mnie unika. Już od dłuższego czasu.
Dziś specjalnie czekałem na jego powrót z pracy. Był zdziwiony.
-Edgar, dlaczego wciąż mnie unikasz!? -mimowolnie podniosłem głos.
Milczał.
-Czy coś zrobiłem nie tak? -dopytałem, tym razem spokojniej.
Jeśli chodzi za tamto, a nie chce powiedzieć to powinienem przeprosić...
-A jeśli chodzi o tamto...
-Jakie tamto? -zdziwił się jeszcze bardziej.
Jednak nie o to.
Chwyciłem go za ramiona.
-Czy ty mnie nie lubisz? Chcesz się mnie pozbyć? Jeśli źle wykonuję swoją pracę po prostu będę się starał bardziej. Nie chcę żebyś mnie nienawidził!
<Edgar? ^^ On go nie nienawidzi, prawda? XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz