Odepchnąłem go od siebie. Spuściłem głowę w dół, tak by włosy przysłaniały moją twarz. Przez większość czasu się nie odzywałem. W pewnym momencie Daichi coś powiedział, lecz go nie zrozumiałem i po chwili ponownie zaczął iść w stronę wyjścia.
-Doskonale wiem co czujesz.- powiedziałem cicho. Ten odwrócił się nagle w moją stronę zaskoczony.
-Co mówiłeś?- zapytał już spokojnym tonem.
-Powiedziałem, że wiem co czujesz!- tym razem krzyknąłem na całe gardło.-Od jakiegoś czasu zacząłem to zauważać. Czuć to o czym mówiłeś.- mówiłem już spokojnym głosem, jednak załamującym się. Spojrzałem na Daichiego szklanymi oczami. Chyba chciał coś powiedzieć, ale ja byłem szybszy.
-I nie chcę tego czuć, więc idź już i daj mi zapomnieć.
<Daichi? BOO, takie smutaśne ;-; >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz