Dziewczyna znikła w kuchni.
Pojawiła się pięć minut później. W rękach trzymała srebrną tackę, a na niej dwie filiżanki z herbatą.
- Zrobiłam Ci herbatę. - uśmiechnęła się.
Spojrzałam na nią zdziwiona.
Wzięłam filiżankę do ręki.
- Earl Grey? - spytałam.
- Tak, tylko taką miałaś. - odpowiedziała.
- Rzadko pijam herbatę.
<Rachel? Rozmawiamy o herbatkach? xD Brak weny ;-;>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz