czwartek, 1 stycznia 2015

Od Tessi Cd. Roy'a

Kolejny. Dlaczego każdy musi się dziwić na mój widok? Można by się już przyzwyczaić. Westchnęłam zirytowana.
Przywołałam gestem kelnerkę.
-Jeszcze jedno.
Miałam zamiar dzisiaj sporo wypić.
Posmakowałam kolejnego piwa.
Błee...Ohyda. Całkiem rozwodnione.
Zamawianie tutaj czegokolwiek jest jak gra w ruletkę. Raz ci się uda raz nie. Zły humor mi jeszcze nie minął. Huknęłam kuflem o blat i ruszyłam z nim w stronę blatu.
-Zawołać mi tu właściciela.
Dzisiaj nie miałam zamiaru nikomu pobłażać. Wspomniana osoba pojawiła się po chwili. Jego wzrok wyrażał kompletne przerażenie.
-Tak?
Powiedział niepewnie.
-Jak śmiecie podawać mi takie coś!? Tego piwem na pewno nie można nazwać!
-Przepraszam, nawet nie wiedziałem. Już podaję nowe.
-O nie. Nie jedno, a dwa. Takie wynagrodzenie.
Popatrzyłam na salę. Wszyscy się na mnie gapili, a najbardziej chłopak którego wcześniej już widziałam.

<Roy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz