Kiedy popatrzyłam się dłużej na zebranych , wszyscy jakby nagle odwrócili wzrok. No i dobrze po co się gapią.
Popatrzyłam znów na karczmarza.
Popsuł mi jeszcze bardziej humor, który i tak nie był najlepszy.
-Dziś masz szczęście. Każę ci jedynie oddać mi kasę za to wodę co mi podałeś.
Kiedy dostałam monety z powrotem odwróciłam się i wyszłam z karczmy.
<Roy?>
Popatrzyłam znów na karczmarza.
Popsuł mi jeszcze bardziej humor, który i tak nie był najlepszy.
-Dziś masz szczęście. Każę ci jedynie oddać mi kasę za to wodę co mi podałeś.
Kiedy dostałam monety z powrotem odwróciłam się i wyszłam z karczmy.
<Roy?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz