Mężczyzna przysiadł się do mnie, a ja niestety wciąż nie ochłonęłam po tym, co działo się nie dawno... Jeden taki imbecyl z pewnością wystarczy... Ale on... wydawał się taki... inny. Po prostu inny.
Szum wiatru i szelest liści... Uwielbiam to. Ale on mnie rozpraszał... to prawda, że byłam zmartwiona. Ale co mu do tego?
-Koszmary... mówisz?
<Nie znam jeszcze dokładnie jego charakteru więc pomóż mi jeszcze XD Malthael?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz