-Puść mnie, proszę...
-Dobra. tym razem ci się udało. Następnym razem nie odpuszczę. -pocałowałem ją namiętnie w policzek. I uciekła. A ja stałem i stałem...
-Co za słaby widok... -wyszeptałem i wyszedłem przed zamek. Było już całkiem ciemno. Dobrze by było wyruszyć w końcu na jakieś polowania, albo coś tego typu... Choćby znaleźć trochę *henty, a poleciała by masa złota. Wsiadłem na Erena i pojechałem w stronę lasu.
Nie znalazłem na razie nic ciekawego.
W oddali widziałem kogoś... za cholerę nie wiem kto był... zapewne jeden z tych porąbanych Iluminatów...
*Henta - jedna z droższych ziół w Avalonie. Nie odurzająca, leczy rany, choroby...
<Ktoś z Iluminatów? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz