środa, 26 listopada 2014

Od Vierry CD Daichiego



Śmiech tak donośny i przenikliwy, odbijał się echem od murów zamku żeby wrócić i znów nękać uszy pozostałych zgromadzonych. Z jednego z okien na wyższej partii wierzy, wyjrzała kobieta. Burza czarnych jak węgiel włosów, wysunęła się nagle i równie nagle zniknęła.Na schodach znów było słychać kroki, kobieta nadal chichotała będąc coraz bliżej towarzyszy.
-Moje piękne uszy tyle usłyszały w przeciągu tych kilku minut. Daichi, oddaj konia Blackowi i przeproś go, Black, jak jeszcze raz zapuścisz się w tamte terany, obiecuję że zrobię z ciebie mrożoną figurkę i postawie przy oknie. A ty Jack…bądź facetem! Tak nieporadnego mężczyzny nie widziałam jeszcze nigdy, a trzeba powiedzieć że widziałam ich sporo-powiedziała uśmiechając się do niego sarkastycznie. Przyłożyła palec do znów nagiego, torsu chłopaka i zatrzepotała rzęsami.-Może chcesz żebym nauczyła cię paru ciekawych rzeczy?

<Eee…trzech was tam jest, nie wiem który XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz