Kolejny zwykły dzień siedziałem i czytałem stare akta i księgi a na
biurku leżały notatki z nietypowym pismem które bardziej wyglądało na
linie i zawijasy lecz potrafię je odpisać bez problemu . Władałem dobrze
tym językiem jak na ojczysty a następnie wstałem i rozejrzałem się po
pokoju . Był mroczny tak , jak lubię , wyszedłem z pokoju . Zacząłem
błądzić w śród murów tego ogromnego zamku i wtedy zobaczyłem jak ktoś
biegnie w moją stronę .
<Vierra Aley? >
<Vierra Aley? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz