piątek, 26 grudnia 2014

Od Sylvanas cd. Jake'a

-Ty płaczesz.- powiedziała pewnie.
Objęła rękoma jego policzki.
-Czemu?- szepnęła cicho.
-Nie to nic... po prostu..- wytarł oczy i spojrzał na nią z uśmiechem.
-Po prostu?
-Jestem szczęśliwy.-oznajmił.
Kąciki ust Sylvanas podniosły się nieznacznie. Wtuliła się w Jake'a. 
- Też Cię Kocham.- przymknęła oczy.
Dziewczyna dawno nie czuła czegoś innego niż pogarda, fałszywość czy
przeszywające jej ciało zło, którego tak czy jak nie mogła się pozbyć. Teraz czuła... właśnie, co? Szczęście, bezpieczeństwo? Inni nazywają to miłością, ona nazywała to klątwą w którą sama wpadła. A teraz sama nazywała to po imieniu.
-Chodźmy, nie chcę abyś się przeziębił.-wzięła go za rękę.
Ten chyba zbytnio jeszcze nie przyzwyczaił się do jej "dobrej" strony.
-Czemu się tak o mnie martwisz?
- Przecież znasz odpowiedź. - uśmiechnęła się przenikliwie.
Choć nadal się trzęsła, myślała, że serce zaraz wyskoczy jej na zewnątrz i cholernie piekła ją gojąca się rana na plecach, ona czuła się świetnie. Naprawdę, nie sądziła, że jej szczęście mogło być zawsze tak blisko niej.

<Jake? :3 TAK ROZUMIEM XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz