środa, 31 grudnia 2014

Od Kiry

Chwila samotności.
To, czego najbardziej potrzebuję, a czego mam tak mało w Avalonie. Niemalże nie ma miejsca, gdzie nie byłoby nikogo, więc kiedy odnalazłam łąkę, gdzie nie zauważyłam żadnej żywej duszy poczułam ulgę i usiadłam rozluźniona. Nie rozumiem, dlaczego większość czuje się 'dziwnie' podczas takiej grobowej ciszy. Rozejrzałam się jeszcze raz, by się upewnić, że nikogo nie ma i zaczęłam nucić piosenkę, której nauczyła mnie kiedyś pewna szamanka.

Are you, are you
Coming to the tree?
They strung up a man
They say who murdered three
Strange things did happen here
No stranger would it be
If we met at midnight
In the hanging tree

Przerwałam i spojrzałam prosto na chłopaka, który siedział na klifie i spoglądał na mnie.
-Myślałeś, że możesz tak po prostu się na mnie gapić? - spytałam oschle. Mężczyzna przez chwilę nie odpowiadał, tylko patrzył na mnie z niedowierzaniem.


< Ktosiu? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz