Po raz kolejny spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy.
Tym razem nie powstrzymałem się i zacząłem ją całować dość namiętnie. Nie miałem pojęcia, jak zareaguje. Sylvanas zarumieniła się i odwzajemniła to.
-Jesteś dziwnie romantyczny, wiesz?
-Dziwnie...? Co to ma do rzeczy?
-Mhm, w sumie to nic... -odpowiedziała, po czym znów się we mnie wtuliła.
Czułem się naprawdę szczęśliwy... jej obecność, ciepło, bicie serca... wszystko to, doprowadzało mnie do szaleństwa.
-Jesteś piękna... -powiedziałem.
-Co tak nagle?
-Yhm... tak jakoś...
Wyglądała na zawstydzoną.
Znów się pocałowaliśmy.
Zawsze myślałem, że nikogo nie pokocham, a jednak jest inaczej. Odmieniła moje życie...
-Kocham cię... tak bardzo... -wyszeptała.
Za każdym razem, gdy słyszę te słowa wciąż nie mogę uwierzyć, że to Sylvanas.
-Tak... ja też...
<Sylvanas? Na BARDZO SŁABE romanse mnie wzięło XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz