poniedziałek, 29 grudnia 2014

Od Artura CD Enely

- Siedem lat temu to ja jeszcze wiewiórki łapałem - mruknął do siebie.
- Słucham?
- Nie nic, tak tylko do siebie mówię.
Rozsiadł się jak pan i władca na drewnianej sofie, poza na "luzaka" i można było rozmawiać. - Masz może herbatę? Albo coś mocniejszego? - spytał kładąc mocny nacisk na ostatnie słowo i kilkakrotnie uniósł brwi w stronę dziewczyn. Miał nadzieję, że zrozumiały.
- Mocniejszego... czyli kawę?
Artur westchnął porzucając dalsze plany co do zasypywania ich swoimi błyskotliwymi żartami. - Mniejsza o to, rozsiądź się to porozmawiamy. - No tak, cały książę. pierwszy raz jest u kogoś i rządzi się jak na swoim.
Enely usiadła w bezpiecznej odległości od niego nie patrząc na chłopaka. Czekała co powie.
- A więc tak, prace społeczne... Żartowałem, nie mam ochoty wymyślać kar a ty nie zrobiłaś aż tak potwornych rzeczy, żeby cię nim poddawać.
- Ale-ale jeszcze przed chwilą mówiłeś coś kompletnie innego!
- Mówiłem, i co w związku z tym? - Jego beztroski był naprawdę dobijający. Wzruszył po prostu ramionami jak by nic nigdy się nie stało.
- Czyli nie mam kary?
- Nie masz.
- To po co była ta cała szopka?
- Ach, to takie sprawdzanie ludzi w dziwnych przypadka. Dzięki temu widzę kto jaki ma charakter, kompetencje i w jakim stopniu mogę danej osobie zaufać. Ty byłaś dosyć zabawna... Na prawdę. Dawno się tak nie uśmiałem - na wspomnienie jej propozycji matrymonialnej aż łezka spłynęła mu po policzku.Wybuchł śmiechem jednak dość szybko zapanował nad sobą. - To gdzie ta herbata?
- Jaka herbata? - spytała zaskoczona elfka.
- No taka brązowa, płynna, ciepła. Są jeszcze zielone ale ja ich nie lubię...
- J-już się robi.
- Bardzo fajnie urządzone mieszkanie - powiedział znów rozglądając się dookoła. - To jak, herbatka i opowiecie co przywiało was do Avalonu.


<Enely? XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz