Już od jakiegoś czasu siedziałam na klifie pod męską postacią obserwując
spokojne może, gdy usłyszałam czyjś śpiew. Odwróciłam się powoli,
bezszelestnie by ujrzeć ładną, czarnowłosą dziewczynę o lśniących,
błękitnych, zimnych oczach. Było w niej coś jeszcze. Jej aura nie
pasowała do aury człowieka ani demona, których tak dużo było w tym
zepsutym królestwie. Zwierzę? Nie do końca, ta była subtelniejsza i
znacznie przyjemniejsza, pełna magi.
- Myślałeś, że możesz tak po prostu się na mnie gapić? - przeniosła wzrok prosto na mnie, a ja spojrzałam na nią z niedowierzaniem
Powoli wstałam, a na moje usta wybiegł łagodny, niemal zalotny uśmiech.
- Nic podobnego, piękna pani - zaczęłam uprzejmie - Nie miałem zamiaru pani urazić, jednak gdy usłyszałem tak piękny śpiew nie mogłem już się od niego oderwać, proszę mi więc wybaczyć zuchwałość, ale czy mogę poznać imię istoty o magicznym głosie?
- Prawa grzeczności wymagałyby, byś ty najpierw podał swoje imię - odparła, również wstając i kładąc rękę, cóż za niespodzianka, na rękojeści katany.
- Proszę mi wybaczyć - skłoniłam się z gracją - Nazywam się Isamu Otori. Do usług.
Przedstawiłam się używając imienia postaci, która najdłużej mi towarzyszyła i byłam prawie pewna, że jej krewni już dawno nie żyją.
(Kira? F**k system! Mogę być mężczyzną! :C)
- Myślałeś, że możesz tak po prostu się na mnie gapić? - przeniosła wzrok prosto na mnie, a ja spojrzałam na nią z niedowierzaniem
Powoli wstałam, a na moje usta wybiegł łagodny, niemal zalotny uśmiech.
- Nic podobnego, piękna pani - zaczęłam uprzejmie - Nie miałem zamiaru pani urazić, jednak gdy usłyszałem tak piękny śpiew nie mogłem już się od niego oderwać, proszę mi więc wybaczyć zuchwałość, ale czy mogę poznać imię istoty o magicznym głosie?
- Prawa grzeczności wymagałyby, byś ty najpierw podał swoje imię - odparła, również wstając i kładąc rękę, cóż za niespodzianka, na rękojeści katany.
- Proszę mi wybaczyć - skłoniłam się z gracją - Nazywam się Isamu Otori. Do usług.
Przedstawiłam się używając imienia postaci, która najdłużej mi towarzyszyła i byłam prawie pewna, że jej krewni już dawno nie żyją.
(Kira? F**k system! Mogę być mężczyzną! :C)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz