środa, 31 grudnia 2014

Od Argony cd. Kiry

Już od jakiegoś czasu siedziałam na klifie pod męską postacią obserwując spokojne może, gdy usłyszałam czyjś śpiew. Odwróciłam się powoli, bezszelestnie by ujrzeć ładną, czarnowłosą dziewczynę o lśniących, błękitnych, zimnych oczach. Było w niej coś jeszcze. Jej aura nie pasowała do aury człowieka ani demona, których tak dużo było w tym zepsutym królestwie. Zwierzę? Nie do końca, ta była subtelniejsza i znacznie przyjemniejsza, pełna magi.
- Myślałeś, że możesz tak po prostu się na mnie gapić? - przeniosła wzrok prosto na mnie, a ja spojrzałam na nią z niedowierzaniem
Powoli wstałam, a na moje usta wybiegł łagodny, niemal zalotny uśmiech.
- Nic podobnego, piękna pani - zaczęłam uprzejmie - Nie miałem zamiaru pani urazić, jednak gdy usłyszałem tak piękny śpiew nie mogłem już się od niego oderwać, proszę mi więc wybaczyć zuchwałość, ale czy mogę poznać imię istoty o magicznym głosie?
- Prawa grzeczności wymagałyby, byś ty najpierw podał swoje imię - odparła, również wstając i kładąc rękę, cóż za niespodzianka, na rękojeści katany.
- Proszę mi wybaczyć - skłoniłam się z gracją - Nazywam się Isamu Otori. Do usług.
Przedstawiłam się używając imienia postaci, która najdłużej mi towarzyszyła i byłam prawie pewna, że jej krewni już dawno nie żyją.

(Kira? F**k system! Mogę być mężczyzną! :C)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz