wtorek, 30 grudnia 2014

Od Enelyi - C.D. Artura

Teraz to mnie zamurowało. Wiedziałam że Artur ma jakąś władzę, ale nie spodziewałam się, że jest synem dawnego króla..
- O czym mamy opowiadać? O tym samym? - Spytała nieco ironicznie Jody.
- Nie.. Na przykład gdzie ty się nauczyłaś robić takie domy z drewna?
- Rodzice mnie nauczyli. Jody też uczyli, ale nie miała jako wampir fachu w ręku i raczej jej to nie wychodziło.. Uczyłam się 9 lat, a potem zamieszkałam w tym co wyrzeźbiłam. Był to malutki i raczej mało wygodny dom, ale potem robiłam następne i się nauczyłam. Normalnemu człowiekowi zajęłoby to rok albo dwa, mi potrzeba zaledwie kilku dni.
Książe wstał, przeszedł się po parterze, po czym podszedł do schodów i pogładził poręcz.
- Mogę? - zapytał.
- Nie jest jeszcze dokończone, ale tak, proszę bardzo.
Artur postawił nogę na pierwszym stopniu, sprawdzając wytrzymałość.
- Nie obawiaj się. Te schody utrzymałyby z dwudziestu takich jak ty.
Już pewniej powoli wchodził po schodach, a Jody szła za nim. Za nim zrozumiałam, że stoję i gapię się jak sroka w gnat, pospieszyła mnie Jody. Szybkim krokiem weszłam na schody, gdy Artur był już na górze. Pokój wyglądał zabawnie, bo w połowie był idealnie wyrzeźbiony, a druga połowa wciąź była surowym drewnem. Tymbardziej wyglądało to zabawnie, bo miałam tylko pół łóżka. Artur i Jody też to zauważyli i roześmiali się głośo, a ja razem z nimi.

(Artur?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz