poniedziałek, 29 grudnia 2014

Od Lilian Cd. Shanga

Wzruszyłam ramionami. Ten człowiek przynajmniej ma jakiś cel w życiu. Wie czego szuka. Czeka na kogoś. A ja? Pracuję, ale bezmyślnie. Wpadłam już w rutynę. Ciągle wykonuję tylko czyjeś zlecenia. Nie mam celu w życiu. Chciałabym znaleźć sens tego ,że w ogóle istnieję. Czemu to musi być takie trudne? Byłam całkiem zagubiona. Pokręciłam głową i popatrzyłam na spoglądającego na mnie Shanga. Uniosłam brew.
-Jeszcze tu jesteś?
Myślałam że sobie pójdzie. Ludzie z założenia nie lubią milczenia. Zwykle w takich sytuacjach próbują zagadać lub po prostu odchodzą. Shang jednak tylko kucał i cały czas mi się przyglądał.

<Shang?^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz