niedziela, 28 grudnia 2014

Od Rachel Cd. Narcyzy

Dziewczyna spojrzała na mnie przenikliwie.
-Nie zamierzasz w tym chodzić, prawda? -zapytała.
-No nie... to znaczy...- zaczęłam.
Głęboko westchnęła i otworzyła szafę. Chwilę w niej poszperała, kiedy wyciągnęła z niej szaro-niebieską suknię.
-Masz. Ta powinna być dobra. -podała mi ją.
-Dziękuję.
-Od razu się przebierz. Wyglądasz koszmarnie.
-Taak... masz rację...
Weszłam do łazienki, po czym zaczęłam ubierać suknię Narcyzy. Miałam problem, by zawiązać z tyłu gorset.
-Narcyza, czy mogłabyś mi pomóc? -wyszłam z pomieszczenia i poprosiłam o pomoc dziewczynę.
-Mhm.
Już dawno nie miałam ubranej na sobie NORMALNEJ sukienki.
Tych sznurków było naprawdę wiele... Ale Narcyzie to nie przeszkadzało. Bardzo szybko i sprawnie się z tym uwinęła.
Kiedy skończyła, przypadkiem dotknęła dłonią mojej talii.
Wzdrygnęłam.
-Coś nie tak? -zapytała.
-Nie, nic takiego. Dzięki, za pomoc.
Skinęła głową, a ja nie wiedzieć czemu poczułam, że się czerwienię. Dziwne...
Ktoś zapukał do drzwi, a Narcyza poszła je otworzyć.
-Och, dobrze, że jesteś w domu. -słyszałam kobiecy głos. -Mogę cię prosić na chwilkę?
Po chwili wróciła do mnie.
-Muszę wyjść na chwilę.
-Jasne. Będę tutaj.
I wyszła.
W tym domu było ciepło... tak przyjemnie. Rozejrzałam się po pokoju.
-Więc to tutaj zawsze spała Narcyza... -pomyślałam.
Bez namysłu położyłam się na pierwszym, lepszym łóżku. Byłam naprawdę bardzo zmęczona...
Stety, niestety było to łóżko Narcyzy.

<Narcyza? No tak jakoś wyszło XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz