-Ja złożyłem przycienię że nie wymówię nazwy naszej rasy przy przyziemnych. A Serafini nie chcą żeby ktokolwiek wiedział o naszej rasie. Nie każdy ma stróża. Nie powinniśmy się wywyższać. Kiedyś byliśmy ludźmi.Ale nas zabrali . Zmieniamy się co kilka set lat. Dlatego że ludzie mają duszę. Zabrano nas do świętego miejsca. Rozmawialiśmy z serafinami i uczynili nas strażnikami. Można by pomyśleć... ale najwyraźniej aniołem ciężko się było rozeznać w tym, co należy do teraźniejszości, co do przeszłości, a co do przyszłości, i trzeba było człowieka, żeby zrozumieć czas. To nie takie proste jak myślisz. Anioły nie zostały stworzone do życia na ziemi. Tylko ziemskie istoty mają dusze. I po to byliśmy potrzebni. No bo co nas wyróżnia jeśli nie dusza?
Lestat (Jasny XD) zaczął mruczeć pod nosem.
-"Ratuj duszę swoją, śmierć uchyla wieka. - Na szali zważone uczynki człowieka. Czy wolna to wola, czy przeznaczenie? Nienawiść czy przebaczenie?..."
Wstałem i się przeciągnąłem.
-Choć pokarzę Ci nasz świat.
Przyjaciel uśmiechną się jak wzorowy szaleniec.
-Przestań.
Powiedziałem i spojrzałem na niego karcąco.
-Góra czy dołem? W sensie chcesz lecieć czy iść?
<Arya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz