sobota, 27 grudnia 2014

Od Sylvanas cd. Jake'a

- Musisz być taki uparty? Sama pójdę i się przebiorę.- skrzyżowała ręce na piersi.
- Nie, nie pójdziesz. Nie pozwolę.
Sylvanas westchnęła i skierowała się w stronę drzwi. Gdy chciała wyjść chłopak złapał ją za ręce i przyciągnął do siebie.
- Daj mi iść się przebrać .-..
- Powiedziałem nie.Albo ja idę, ale starcza ci ręcznik.
- Nie!- tupnęła stanowczo nogą.
- Czemu?
- Będziesz mi w szafie jeszcze grzebał. .-. - mruknęła.
- Wybacz, ale Cię nie puszczę.
Dziewczyna wyrwała się i spuściła głowę. Wskazała w stronę drzwi i zrezygnowana skinęła.
-Idź...- mruknęła.
-Dobra czekaj chwilę, zaraz wrócę.- uśmiechnął się zadowolony ze swojego wyczynu.
Wyszedł z gabinetu i skierował się w stronę pokoju. Dziewczyna w tym czasie usiadła wygodnie na kanapie i czekała na chłopaka.

<Jake? Nie wiem co napisać XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz