środa, 31 grudnia 2014

Od Draygon,a cd Aryi

Spojrzałem w oczy Aryi, zdjąłem kaptur. Uśmiechnąłem się i przytuliłem ją.
-Tęskniłem - oznajmiłem spokojnie. Po czym usłyszałem coś, odwróciłem się i rzuciłem sztyletem. Z drzew ukazał się smok, tak , moja siostra. Była w zbroi, więc mój sztylet nic jej nie zrobił. Okazała się agresywna.
-Draygon... co się dzieje? -spytała Aryi,a Ja pobiegłem do przodu w stronę smoczycy, a ona do mnie. Próbowała mnie zadeptać, ale nie udało się, skoczyłem i zwinnie wspinałem się po niej aż do głowy. Wyciągnąłem drugi nóż i trzymałem przy jej głowę, dotknąłem ją lekko, ale nie wbiłem i nie zrobiłem jej krzywdy. Smoczyca stanęła i padła. A ja zeskoczyłem i stanąłem obok.
-Hahaha znowu wygrałem - zaśmiałem się.
-To nie fer, - oznajmiła smoczyca umysłem. I podniosła się. Aryi,a podeszła.
-Too był... - pokazała palcem, przerwałem jej.
-Trening - oznajmiłem z siostrą jednocześnie.

Aryi,a? xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz