środa, 31 grudnia 2014

Od Maiev cd. Vierry

Opatrzona rana wyglądała o wiele lepiej. Maiev ruszyła się z miejsca. Przyglądała się ludziom.Każdy był zajęty swoimi sprawami. Ona teraz zmierzała do ogranizacji, niestety pech ją dzisiaj odwiedził. Wśród tłumu zauważyła puchatą, zimową czapkę. Wzdrygnęła się na samą myśl o "lodowej księżniczce". Od razu poszła w przeciwną stronę. Postanowiła iść okrężną drogą. Po co robiłaby sobie problemy spotkaniem z nią? Nałożyła kaptur na głowę i lekko schyliła. Teraz uważniej wędrowała wzrokiem po przechodniach. Gdy jej nie dostrzegła odetchnęła z ulgą. Nie to, że jej się boi. Nie chce kłopotów w które i tak za często się pakuje. 
Poczuła nieznaczne szturchnięcie. Odwróciła się. I kto by inny... Vierra stała za nią ze złośliwym uśmieszkiem.
-Czego ty chcesz?- Maiev westchnęła, przewracając znacząco oczami.

<Vierra? Soryyyyyyyyy, że tak długo i że takie krótkie .-. Nie umiem przywiązać jakiegoś wątku do Maiev .-. >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz