środa, 31 grudnia 2014

Od Angeli Cd. Atosa

Jeszcze czegoś takiego mi brakowało...
Nie chciałam się kłócić z Arturem. I wcale nie byłam zadowolona z takiego obrotu spraw. A Atos? Cóż, dla niego pewnie jeszcze gorzej. Zastanawiam się, dlaczego nie rozmawia z kobietami...
Wyszliśmy z gabinetu.
-Rano po ciebie przyjdę. Bądź gotowa, bo nie będę czekał. -i odszedł.
Po chwili namysłu wróciłam do Artura.
-Dlaczego Atos nie rozmawia z kobietami? -bez wahania zapytałam go z nadzieją, że czegoś się o nim dowiem.
Zdziwiony przywódca spojrzał się na mnie zaciekawiony.
-T-to nie tak, że mnie interesuje, ale... chciałabym wiedzieć. -dodałam zanim zdążył cokolwiek powiedzieć.
-Może powinnaś sama go zapytać?
Poczułam, że się rumienię.
-To wcale mi nie pomaga...
-Ale nie masz innego wyjścia. Jeśli chcesz to wiedzieć musisz go o to zapytać.
-Taak, ale... jest jeszcze jeden problem... -spuściłam głowę na dół. -Co zrobić, jeśli nie potrafię jeździć konno...? -powiedziałam to bardzo cicho.
Cicho się zaśmiał.
-To już jest problem Atosa.
Problem Atosa? Co to ma do rzeczy?
-Rozumiem. Dziękuję. -wyszłam.

♠ ♠ ♠

Nastąpił ranek. Usłyszałam głośne pukanie w drzwi.
-Chodź już! Ile mam na ciebie czekać!? -wołał Atos.
A ja dopiero co się przebudziłam...

<Atos? Ona nie potrafi jeździć konno XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz