Ale oczywiście ponoszę twój cylinder-powiedziała i popatrzyła na niego
-Więc opowiadaj.
-Urodziłam się. Miałam szczęście żyć w przyjaznym Avalonie. Ale to było kłamstwo. Potem każdy wie co się stało.. Ale wszyscy to kłamcy więc i ja taka się stałam-mówiąc to popatrzyła na niego lekko dziwnym wzrokiem, który miał coś wyrażać.
-I to tyle?
-Tyle było, że umarłam-powiedziała z cichym śmiechem.
-A ty śmiejesz się z tego
-A czemu nie. Kpię sobie z życia. Dla mnie i tak nie ma wartości. Bo na czym mam się oprzeć. Każde drzewo, każdy kwiat ma swoje fundamenty. A ja umarłam. Możesz to potraktować jako kłamstwo lub prawdę. Ale ty wyczujesz prawdę. A powiesz mi coś?
-Cóż znowu takiego-powiedział
-Jesteś magiem-powiedziała nie zapominając o tym jak super wyglądał gdy nazwała go magikiem-Więc potrafisz obudzić w innych uczucia.
-No tak. -nie dała mu dokończyć
-Więc powiedz. Wiesz jak to jest umrzeć a potem znowu żyć?
<Rovney? Zabiczasty masz cylinder xd>
-Więc opowiadaj.
-Urodziłam się. Miałam szczęście żyć w przyjaznym Avalonie. Ale to było kłamstwo. Potem każdy wie co się stało.. Ale wszyscy to kłamcy więc i ja taka się stałam-mówiąc to popatrzyła na niego lekko dziwnym wzrokiem, który miał coś wyrażać.
-I to tyle?
-Tyle było, że umarłam-powiedziała z cichym śmiechem.
-A ty śmiejesz się z tego
-A czemu nie. Kpię sobie z życia. Dla mnie i tak nie ma wartości. Bo na czym mam się oprzeć. Każde drzewo, każdy kwiat ma swoje fundamenty. A ja umarłam. Możesz to potraktować jako kłamstwo lub prawdę. Ale ty wyczujesz prawdę. A powiesz mi coś?
-Cóż znowu takiego-powiedział
-Jesteś magiem-powiedziała nie zapominając o tym jak super wyglądał gdy nazwała go magikiem-Więc potrafisz obudzić w innych uczucia.
-No tak. -nie dała mu dokończyć
-Więc powiedz. Wiesz jak to jest umrzeć a potem znowu żyć?
<Rovney? Zabiczasty masz cylinder xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz