Posłałam mu wściekłe spojrzenie,ale po chwili stwierdziłam, że nie będę go bronić i machnęłam ręką.
- Tak. Wtedy jeszcze nie było Najemników, miałam ochotę się przenieść. Ale lubię go wnerwiać. Wygląda jak wkurzony pitbul. Jest zabawny jak się odgraża.
Mimowolnie zaśmiałam się cicho. Dotknęła ręką lodowatej wody. Przeszedł mnie dreszcz,ale nic sobie z tego nie robiłam. Miło że jednak można mi ufać. Mimo że większość uważa mnie za zdrajcę.
- Jestem djamphirem. Kuroi. A ty?
Zapytałam spoglądając na niego złotymi oczami.
<Edgon? :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz