Nie pamiętałem co dokładnie się stało i jakimś cudem znalazłem się w dziwnym miejscu.
Było naprawdę cicho. Miałem związane ręce i nogi sznurami. Usłyszałem czyjeś kroki.
-No nareszcie się ocknąłeś! Ileż można do cholery czekać!? -mówiła nieznajoma dziewczyna.
Młodsza ode mnie.
-Ymh... przepraszam? -byłem całkowicie zmieszany.
-Dobra, nieważne. Rozbieraj się. -poleciła.
Znieruchomiałem.
-No na co czekasz? Nie po to cię porwałam, żebyś tak siedział. Musimy tutaj coś porobić!
Nic nie odpowiadałem.
-Pff. W takim razie pomogę ci. -podeszła do mnie bliżej i chwyciła za kołnierz koszuli.
-Łapy przy sobie! -warknąłem. -I wypuść mnie stąd! Nie wiesz z kim rozmawiasz! -zacząłem się szarpać, lecz węzły były zbyt mocne.
-Porwałam cię tylko dlatego, że jesteś ładny! Więc oddaj mi przysługę i kochajmy się! -odsunęła się.
-Jakie znowu "kochajmy"? Jesteś głupia? -uspokoiłem się, gdy zauważyłem, że w kącie pomieszczenia znajdowały się puste butelki po winie i innych alkoholowych trunkach. -Jesteś pijana.
-Jakie znowu pijana! Szukam tu jakichś przyjemności. -powiedziała oburzona.
-Odsuń się ode mnie!
-Wiesz jak trudno było cię tu przynieść!?Ciężki jesteś!
-Nie tylko ty mi to mówisz... -szepnąłem.
-To nie zmienia faktu, że chcę seksu. -wymamrotała.
-JESTEŚ PIJANA! A poza tym mam dziewczynę...
-A gdyby ona chciała to byś się zgodził!?
-Ona by się tak nie upiła...
-Zadałam ci pytanie!
A co ją to interesuje?
-Co ona ma w sobie takiego czego ja nie mam!?
Spojrzałem na nią poirytowany.
Nieznajoma nie stanowiła dla mnie żadnego problemu. Ale co się dzieje z Sylvanas?
<Sylvanas? On wciąż nie odpowiedział na pytanie! XD!>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz