poniedziałek, 29 grudnia 2014

Od Rovneya CD Leterance

Rovney spojrzał na nią z głęboko ukrytym zainteresowaniem. - Ciekawe, całkiem bystra jak na demona - powiedział ze stoickim spokojem poprawiając swój ulubiony, granatowy cylinder. Naciągnął śnieżnobiałe rękawiczki i rozejrzał się po otoczeniu. To był raczej błąd i był świadom, że zaraz poczuje konsekwencje.
- Z kont wiesz, że jestem demonem? - spytała niemalże warknięciem.
Iluzjonista pochylił się jej do ucha. - Wiem więcej niż ci się wydaje - wyszeptał bardzo trafnie naśladując jej ton.
Zaczęły zlatywać się fanki Lovello, które wypatrzyły go w tłumie. Na twarzy Kapelusznika przez ułamek sekundy widać było zgorszenie, pomieszane z irytacją z dodatkiem zażenowania i kapką boleści. Ale to tylko chwilowe. Teraz stał on, ten opanowany i szarmancki magik obdarzając swoje wielbicielki uśmiechem prosto z bajki.
- Dzień dobry... - wyjąkała jedna z nich, drobna blondyneczka z twarzą koloru dojrzałego buraczka.
- Dzień dobry, o co chodzi? - spytał łagodnie.
Dziewczyna zaczęła coś mamrotać niewyraźnie aż w końcu została odepchnięta na bok przez grupę nieco mniej nieśmiałych, które prawie całowały go po twarzy.
-Lovello!
- Daj mi swój autograf!
- Kochamy się Lovello!
Teraz i Leterance została prawie zwalona z murku. Iluzjonista wewnętrznie był naprawdę zażenowany ale do kobiet uśmiechał się naprawdę bardzo miło. - Miłe panie, bardzo przepraszam ale mam bardzo ważne spotkanie...z osobą, która jeszcze przed chwilą tu była - mruknął udając, że szuka kogoś w tłumie. Skłonił się im nisko i poszedł, zostawiając zawiedzione fanki same. W między czasie, upuścił na kolana Leterance karteczkę z adresem. Sam tego nie rozumiał, ale miał naprawdę wielką ochotę posłuchać dalszych kpin ze strony tamtej dziewczyny, to była naprawdę miła odmiana.


<No to co Leterance, skorzystasz z okazji żeby mu nawrzucać? XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz