-Wszystko w porządku? -zapytałem.
-T-tak... -odpowiedział drżącym głosem.
-Na pewno? -dopytałem.
Ostatnio Edgar miał mniej pracy, jednak nie zachowywał się "normalnie".
-Tak... na pewno...
Zaczerwienił się. Podszedłem do niego bliżej i dłonią delikatnie dotknąłem jego policzka.
-Nie masz gorączki? Jesteś...
-Nie mam! -zaczerwienił się jeszcze bardziej i gwałtownie się odsunął.
-Przepraszam...? -nie wiedziałem jak mam zareagować.
Odwrócił wzrok i poszedł bez słowa na górę.
-Dziwny... -szepnąłem.
<Edgar? Podobne to do niego, czy raczej nie? XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz