-No dobra.- prychnęłam niezadowolona i wyluzowałam się.
-Moge uznac twoje wytłumaczenie za wiarygodne, ale musisz wiedzieć że...- naburmuszyłam się cała, chciałam go już obrazić ale powstrzymałam swój język by nie używał łaciny.
-Dobra nie ważne, ale lepiej nastepnym razem uważaj jak traktujesz damę!- tupnęłam noga i ruszyłam w stronę ścieżki która prowadziła w głąb gór.
-Poczekaj.. Czy nie uważasz że to podejrzane?- zapytał mnie.
-Nie! Mnie nie insteresują intencje klienta, ani jego pożniejesze zamiary jak otrzyma swoją zgubę. Płaci dobrze? Jestem do jej usług i koniec tematu. Zrobimy to szybko a potem jeść i spać.- mruknęłam.
-Teraz polecam ci byś użył swoich skrzydeł i rozjerzał się. Panie Dragoliszu, wspaniały nieumarły smoku!- byłam nadal na niego zła i miałam zamiar się trochę powyżywać.
<Shang? Cierpliwości xD>
-Moge uznac twoje wytłumaczenie za wiarygodne, ale musisz wiedzieć że...- naburmuszyłam się cała, chciałam go już obrazić ale powstrzymałam swój język by nie używał łaciny.
-Dobra nie ważne, ale lepiej nastepnym razem uważaj jak traktujesz damę!- tupnęłam noga i ruszyłam w stronę ścieżki która prowadziła w głąb gór.
-Poczekaj.. Czy nie uważasz że to podejrzane?- zapytał mnie.
-Nie! Mnie nie insteresują intencje klienta, ani jego pożniejesze zamiary jak otrzyma swoją zgubę. Płaci dobrze? Jestem do jej usług i koniec tematu. Zrobimy to szybko a potem jeść i spać.- mruknęłam.
-Teraz polecam ci byś użył swoich skrzydeł i rozjerzał się. Panie Dragoliszu, wspaniały nieumarły smoku!- byłam nadal na niego zła i miałam zamiar się trochę powyżywać.
<Shang? Cierpliwości xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz