wtorek, 30 grudnia 2014

Od Jake'a Cd. Sylvanas

Trzymałem ją w swoich objęciach. Łzy cały czas spływały po policzkach.
-Ja wiem, że wciąż żyjesz... -mówiłem. -Dlaczego mówiłaś, że moje serce ma bić dla innej? Ty jesteś jedyna... -szepnąłem.
Ja wiem, że to nie koniec. Ona żyje... I jestem tego pewny...
Tylko... jak?
-Kocham cię... -objąłem ją jeszcze mocniej.
Pocałowałem ją, a rany natychmiast zniknęły.
"-Dlaczego nie mogę ci pomóc!? Dlaczego mnie broniłaś!? Nie miałaś zginąć! To ja miałem być martwy!" -wciąż powtarzałem sobie w myślach. Ułożyłem ją ostrożnie na ziemi.
-Ja wiem, że ty żyjesz, ja to wiem...
Chwyciłem jej dłoń. Sylvanas nie oddychała, ale miała puls. Jej serce biło. Powoli. Ale jednak...
Nie traciłem nadziei.
Oparłem się o ścianę. Spuściłem głowę na dół. Nie mogłem powstrzymać łez i smutku...
To moja wina, że nie mogłem jej pomóc.
-Miałeś nie być smutny. -usłyszałem...

<Sylvanas? Ludzie są tacy naiwni XD Bez obrazy XD>

3 komentarze: