poniedziałek, 29 grudnia 2014

Od Rovneya CD Aerty

Zaśmiał się rozbawiony jej pytaniem. - Rozpłynęła byś się w tej nicości. Skończyła byś w najciemniejszym zakamarku mojego umysłu i nic nie dało by rady cię uratować. Poza mną jeżeli udało by mi się znaleźć.
- A jak mógł byś mnie znaleźć?
- To zależało by od twojej siły woli, od tego jak bardzo pragnęła byś żyć.
- Mmm, to dosyć złożony proces.
- Owszem - przytaknął a obraz wokół nich znów zaczął się zmieniać. Powoli zaczęły wracać drzewa, krzewy, trawa i niebo. Co najdziwniejsze, byli dalej niż przed wejściem w świat iluzji.
- My szliśmy? - spytała zaskoczona.
- Tak.
- I w nic nie walnęliśmy?
- Nie pozwolił bym na to - zaśmiał się. - Iluzja nie ma dla mnie tajemnic, mogę być w niej częścią umysłu a resztę pozostawić na ziemi i wszystko kontrolować. To naprawdę przydatne i moim zdaniem dużo bezpieczniejsze, wtedy mam pewność że nie utknę tam na zawsze.
Dziewczyna już chciała odpowiedzieć ale coś ich zaskoczyła. Z drzew zaczęły zeskakiwać małpy. Stado rozwścieczonych zombie małp gigantów. Części ciała opadały im co chwile co jednak nie zmieniało faktu, że nie były przyjaźnie nastawione.


<Aerta? Padło na mały zombie XD>

1 komentarz: