poniedziałek, 22 grudnia 2014

Od Annyessy Cd. Argony

- Co to jest? – zapytałam wskazując na ptaka. Jego gwizd rozbudził mnie z zamyślenia, które wcześniej było w mojej głowie.
- Mój Chowaniec. – rzekła krótko. – Poleciłam mu znalezienie zabójcy.
Chyba dobrze, że spotkałam taką osobę. Zdecydowanie bardzo się przyda w śledztwie. Tylko poszłam na miejsce zbrodni, a ona już dowiedziała się tylu rzeczy. Znów uwierzyłam, że mogę znaleźć zabójcę ukochanego i zemścić się za Fannladira. Wydawało mi się jednak, że czegoś jej nie powiedziałam… Tylko co to było?
- Myślisz, że ten ptaszek ma jakieś szanse na znalezienie go? – zapytałam, niedowierzając. Ptak, którego chwile temu widziałam był…co najmniej niepozorny.
- Myślę, że mu się uda. – Przez chwilę nie odzywałyśmy się do siebie.
- Przypomniało mi się coś! – krzyknęłam nagle. – Dostałam kiedyś dość prawdopodobne informacje od mojego… znajomego. Wynikało z nich, że zabójca Fannladira jest z Iluminatów.

<Argona?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz