Czy mu się wydaje czy znów mu ręka chodzi? Znowu był bliski swojego wybuchu. Na uspokojenie zapalił szluga i wsadził go w zęby.-Przestań gadać po ci zaraz coś zrobię-burknął przestawiając kości w palcach.
-He?-spytała dziewczyna marszcząc czoło.
-Cicho!
-Ale...
-Mówiłem cicho!
Potrwało to jeszcze dłuższą chwilę aż w końcu Artuś zlitował się nad biedną dziewczyną.-Wiesz jak mnie wkurzasz? Wyjaśnię ci to może przestaniesz narzekać. Wszystkie stworzenia dookoła ciebie, od mrówki, do psa a na końcu człowieka, one też mają w życiu przekichane. Ciebie szuka ojciec, ale co z tego? Za moją głowę jest nagroda, tak samo i za resztę moich towarzyszy. Życie jest cholernie trudne ale nie narzekamy, wspieramy się! Tak więc przymknij swoją jadaczkę i upoluj coś.
<Isabelle?>
-He?-spytała dziewczyna marszcząc czoło.
-Cicho!
-Ale...
-Mówiłem cicho!
Potrwało to jeszcze dłuższą chwilę aż w końcu Artuś zlitował się nad biedną dziewczyną.-Wiesz jak mnie wkurzasz? Wyjaśnię ci to może przestaniesz narzekać. Wszystkie stworzenia dookoła ciebie, od mrówki, do psa a na końcu człowieka, one też mają w życiu przekichane. Ciebie szuka ojciec, ale co z tego? Za moją głowę jest nagroda, tak samo i za resztę moich towarzyszy. Życie jest cholernie trudne ale nie narzekamy, wspieramy się! Tak więc przymknij swoją jadaczkę i upoluj coś.
<Isabelle?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz