Wyszłam za nim nie lubię niewyjaśnionych spraw. Nie śpieszyłam się, alb dorównać mu kroku. Robił am to z przyzwyczajenia.
- No dobra powiem ci... boję się tego co potrafię bo mam swój powód. Jeśli mój ojciec mnie znajdzie,spróbuje mnie złamać,a co jeśli mu się uda? Jeśli znowu będę na każdy jego rozkaz? Chole*a Artur ja zabił am przyjaciela! I dopiero to mnie odmieniło z powrotem i nie jestem wściekła bestią domagającą się krwi. Mam czego się obawiać. Musiał am z tego wyciągać Christophe'a, a nawet nie wiesz co oni robią i jak łamią do swojej woli.
Zakryła tym razem twarz wiedząc że moje oczy bursztynowo- złote iskrzą lekko,ale dało się z nich wyczytać co wtedy widziałam i czuł am. Zobaczył by to jakbym go tam zabrała.
<Artur?>
- No dobra powiem ci... boję się tego co potrafię bo mam swój powód. Jeśli mój ojciec mnie znajdzie,spróbuje mnie złamać,a co jeśli mu się uda? Jeśli znowu będę na każdy jego rozkaz? Chole*a Artur ja zabił am przyjaciela! I dopiero to mnie odmieniło z powrotem i nie jestem wściekła bestią domagającą się krwi. Mam czego się obawiać. Musiał am z tego wyciągać Christophe'a, a nawet nie wiesz co oni robią i jak łamią do swojej woli.
Zakryła tym razem twarz wiedząc że moje oczy bursztynowo- złote iskrzą lekko,ale dało się z nich wyczytać co wtedy widziałam i czuł am. Zobaczył by to jakbym go tam zabrała.
<Artur?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz