środa, 3 grudnia 2014

Od Connora CD Lumen

Ostatni raz posłałem uśmiech w stronę Lumen, sądząc, że przestanie się martwić.
Po chwili nastała całkowita ciemność. Byłem pewien, że nastała moja śmierć. Jednakże nie straciłem świadomości. Obudziłem się na podłodze w nieznanym mi miejscu. Bez wahania podniosłem się.
[...]
Czy to już piekło?
[...]
Oddychałem. Widziałem. Rozpoznawałem uczucia... wciąż żyłem. Byłem tego pewien. Ale jedna rzecz kompletnie nie dawała mi spokoju... czy Lumen żyje?
Rozejrzałem się po kilku pokojach, aż dojrzałem jej śpiącej na małej, skórzanej sofie. Odetchnąłem z ogromną ulgą. Nie chciałem jej obudzić, dlatego cicho do niej podszedłem, a następnie lekko pocałowałem. Nocte nadal głęboko spała. Ja sam, też byłem jeszcze śpiący...
Zasnąłem obok niej. Nie wiem kiedy, nie wiem jak. Ale zasnąłem.
Kiedy już się ocknąłem, ona spała na moim ramieniu. Jest moją dłużniczką - przecież robiłem za jej prywatną poduszkę. Nie miałem pojęcia, co tak naprawdę dziś się wydarzyło.
W tym momencie do pomieszczenia przyszedł Malthael.
-Naprawdę to interesujące. Nieprawdaż, Black? -i mówi mi to niesamowicie bezczelny demon Malthael.
-...interesujące? -nie miałem pojęcia o co mu chodzi.
Lumen zaczęła się budzić.
-Connor! -zawołała.

<Lumen? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz