wtorek, 23 grudnia 2014

Od Jake'a Cd. Sylvanas

-Głupi rozkaz, co...?
W sumie to niczego nie potrzebowałem. Ale skoro mam swoją służącą to czemu by jej nie wykorzystywać?
-Skończyły ci się pomysły, czy jak? -powiedziała z uśmieszkiem na twarzy.
-A nawet jeśli... to co z tego, hmm?
-Wiesz, dla mnie lepiej.
-Podaj mi magiczną księgę. Jest gdzieś tam na tym dużym regale. Na okładce powinny być różne figury, między innymi pentagramy. -poprosiłem.
-Jasne... -wymamrotała, po czym podeszłam do regału i po kolei zaczęła wyciągać książki i wyrzucać je za siebie.
-Co ty... -zdenerwowałem się.
-Szukam księgi. Nie widać?
-Pff. Też mi coś...
Wstałem i zacząłem się przechadzać po zasyfionym gabinecie (:D).
-Znalazłam. Nie było to trudne.
No nie było, kiedy wywaliłaś większość książek gdzieś na drugi koniec pomieszczenia, a kilka przez okno...
-Więc podaj mi ją.
-Weź ją sob... -potknęła się o jedną z książek i upadła NA MNIE, dlatego ja sam też opadłem na ziemię.
-Ciężka jesteś... -powiedziałem.
-Co!? Jeszcze czego!
Przypadkiem spojrzałem się na nią i nasze oczy się spotkały... Ona sama też zdała sobie z tego sprawę.
-Ohydne... -odwróciła wzrok, a na jej policzkach pojawiły się rumieńce.

<Sylvanas? Ouu... XD To wszystko przez Chicę! XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz