poniedziałek, 1 grudnia 2014

Od Malthaela - Cd. Vierry

Mimo wszystko liczył skrycie na to, że się pomylił. Miał nadzieję, że nie zaatakuje go słowami. W porę zrozumiał własną pomyłkę gdy wyczuł w słowach dziewczyny czysty fałsz. To nie było dla niego ani zabawne ani smaczne, a wcześniejsze słowa gdy nazwała go tak odrażająco, wprost nim wstrząsnęły. Puścił ją tak nagle, że prawie upadła zaskoczona. Zaraz potem spojrzał z lodem w oczach.
- Świetnie czarodziejko, jak widzę niczym nie różnisz się od innych dusz które widziałem. Wielka szkoda. - wzruszył ramionami i poruszył skrzydłami.
Spojrzał na odległy horyzont szukając swojego nowego celu. Miał zamiar odszukać tą dziwną dziewczynę która wtedy mu się wymknęła, ukryta bezpiecznie za grubymi murami i jaszczurkami. Według niego nie było już sensu dalej irytować Vierry skoro była aż tak zdecydowana. Nie lubił gdy ktoś traktował go z równą odrazą. Strach, nienawiść jak najbardziej, ale nie to. Z takimi uczuciami stykał się zbyt często w Otchłani aby teraz tolerować. Tak samo jak nienawidził uczucia beznadziei. Robił wręcz wszystko by nie doprowadzać własnych ofiar do granic wytrzymałości. Vierra nie była ani ofiarą ani tym bardziej przyjacielem. Nie chciał przyznać nawet przed sobą, że ją polubił. Dlatego też tak bardzo zabolała go jej reakcja.
- Żegnam złośnico. - powiedział z dziwnym błyskiem w oku.
Po krótkiej chwili powrócił do formy kruka i odleciał w stronę pobliskiego lasu.

<Vierra? Nom Malti złapał focha xD >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz