Ale to co stało się przed chwilą całkowicie przerosło moje możliwości. Zaczęłam się trząść ze strachu.
-C-co to było? -wyszeptałam.
-Nic takiego. Uważaj na to co robisz i mówisz. Następnym razem nie odpuszczę.
Zasnęłam.
Było całkiem wygodnie. Czy przyczyną była kanapa ze zwierzęcej skóry? I te małe puchate poduszki...
-C-co to było? -wyszeptałam.
-Nic takiego. Uważaj na to co robisz i mówisz. Następnym razem nie odpuszczę.
[...]
-Spaaaać... -byłam wciąż niesamowicie zmęczona.Zasnęłam.
Było całkiem wygodnie. Czy przyczyną była kanapa ze zwierzęcej skóry? I te małe puchate poduszki...
Znów się ocknęłam. Spałam na jego ramieniu... Boże, za co!?
-Cholera, znowu...?
-Przezabawne z ciebie stworzenie, wiesz?
Tym razem kompletnie wisiało mi to, co właśnie się stało.
-Nasłać na ciebie moich przyjaciół?
-Mhm?
-Dalej niewiele rozumiesz...
<Malthael? :3>
-Cholera, znowu...?
-Przezabawne z ciebie stworzenie, wiesz?
Tym razem kompletnie wisiało mi to, co właśnie się stało.
-Nasłać na ciebie moich przyjaciół?
-Mhm?
-Dalej niewiele rozumiesz...
<Malthael? :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz