Zastanowiłem się.
Miał kruczoczarne skrzydła. Mógł być archaniołem, ale chyba mógłby powiedzieć.
W sumie nie znamy się zbyt długo.
Jakby się nad tym dłużej zastanowić mógł być też mutantem laboratoryjnym.
- Jesteś mutantem, archaniołem? - nie wytrzymałem.
Chłopak się lekko oburzył.
- Nie, nic z tych rzeczy. - odpowiedział.
Wróciłem do główkowania.
- Szkoda twojej głowy. - Daj sobie spokój!
Westchnąłem.
<Sebastian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz