Myślałam że gnoja zabiję na miejscu, by mnie! MNIE! Tak traktować, on to dopiero ma tupet.
-Tylko zejdziemy na ziemię, i staniesz się człowiekiem to ci dowalę! Oj tak! Będzie boleć, oberwiesz, dosyć bycia miłej.- zaczęłam krzyczeć w napadzie furii.
-Tak się nie postępuje z kobietami! Nie jestem workiem kartofli tylko damą.- machałam nogami.
-Menda! Menda! Gadzia menda!- cały czas mówiłam, po dłuższej chwili byliśmy na miejscu. Ja oczywiście zostałam rzucona jak jakiś wór na ziemię. Wstałam i od razu pobiegłam do jego głupka.
-No chodź tutaj! Dostaniesz parę razy to może się nauczysz.- ustawiłam się jak bym miała się za chwile boksować.
<Shang?>
Haha ona mnie rozwala xD
OdpowiedzUsuń