piątek, 26 grudnia 2014

Od Daichiego Cd. Letrance

Nastąpił kolejny dzień. Poszedłem w stronę biblioteki. Był cichy i spokojny dzień... więc cóż mogę porabiać?
Wędrówka przez pierdyliard korytarzy trwała długo. Jak zawsze.
Stałem pod ogromnymi drzwiami prowadzącymi do biblioteki. Wszedłem. Sądziłem, że Letrance na pewno tam będzie. Jednak się pomyliłem. Podszedłem do regału i chwyciłem za pierwszą lepszą poetycką książkę i zacząłem ją czytać.
-Daichi? -usłyszałem czyjś głos.
Odwróciłem się.
-Letrance...? -zdziwiłem się.
Nie przyszło mi na myśl szukać jej po całej bibliotece...



<Letrance?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz