Ugryzła się w język, by słowa, które chciała powiedzieć nie uszły z jej ust.
-...ja?- rumieńce były jeszcze bardziej widocznie, dziewczyna uśmiechnęła się na ten widok.
Chyba pierwszy raz widziała chłopaka tak zawstydzonego. Odchrząknęła, gdy chciała by ten ją puścił. Czuła się z lekka niezręcznie.
-"Nie licz, nie masz u niego szans"- powtarzała sobie w głowie.
Czyżby się zakochała? Może jednak to zwykłe zauroczenie? Z dnia na dzień przejdzie jak deszcz, który obecnie nie daje za wygraną, mimo słońca.
- Dziewczyna w której się zakochałeś jest szczęściarą.- uśmiechnęła się serdecznie pierwszy raz od dawna.
Jake westchnęł i puścił ją. Odwrócił się do niej plecami i spuścił wzrok.
-"Pomóż mu okaż, że masz jakiś szacunek."- szeptał głos w głowie.
-Jake?
-Hm?- odwrócił głowę nieznacznie w jej stronę.
-Jeśli "ją" naprawdę kochasz powiedz jej to.
-A jeśli mnie odrzuci?
-Właśnie przez strach podejmujemy najgorsze decyzje.- mruknęła. -Powiedz "jej" to!- krzyknęła.
-Ale...
-Dość!- podeszła do niego i stanęła twarzą w twarz. Zaciągnęła za fraki i popatrzyła w oczy.- Jeśli naprawdę coś do tej dziewczyny czujesz, powiedz jej! No i co z tego jak Cię odrzuci? Co? Będziesz miał złamane serce? Trudno! Żyje się dalej, nie patrzy na co to było, bo to nie wróci nigdy. Rany się nie zagoją. Życie to gówno w którym trzeba siedzieć i się z tym pogodzić. Po prostu jej to powiedz. Co masz do stracenia?- warknęła, mówiła wszystko na jednym wdechu.
-...ja?- rumieńce były jeszcze bardziej widocznie, dziewczyna uśmiechnęła się na ten widok.
Chyba pierwszy raz widziała chłopaka tak zawstydzonego. Odchrząknęła, gdy chciała by ten ją puścił. Czuła się z lekka niezręcznie.
-"Nie licz, nie masz u niego szans"- powtarzała sobie w głowie.
Czyżby się zakochała? Może jednak to zwykłe zauroczenie? Z dnia na dzień przejdzie jak deszcz, który obecnie nie daje za wygraną, mimo słońca.
- Dziewczyna w której się zakochałeś jest szczęściarą.- uśmiechnęła się serdecznie pierwszy raz od dawna.
Jake westchnęł i puścił ją. Odwrócił się do niej plecami i spuścił wzrok.
-"Pomóż mu okaż, że masz jakiś szacunek."- szeptał głos w głowie.
-Jake?
-Hm?- odwrócił głowę nieznacznie w jej stronę.
-Jeśli "ją" naprawdę kochasz powiedz jej to.
-A jeśli mnie odrzuci?
-Właśnie przez strach podejmujemy najgorsze decyzje.- mruknęła. -Powiedz "jej" to!- krzyknęła.
-Ale...
-Dość!- podeszła do niego i stanęła twarzą w twarz. Zaciągnęła za fraki i popatrzyła w oczy.- Jeśli naprawdę coś do tej dziewczyny czujesz, powiedz jej! No i co z tego jak Cię odrzuci? Co? Będziesz miał złamane serce? Trudno! Żyje się dalej, nie patrzy na co to było, bo to nie wróci nigdy. Rany się nie zagoją. Życie to gówno w którym trzeba siedzieć i się z tym pogodzić. Po prostu jej to powiedz. Co masz do stracenia?- warknęła, mówiła wszystko na jednym wdechu.
<Jake? XD Taka przemowa wow XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz