poniedziałek, 22 grudnia 2014

Od Hori Cd. Tibora

Dziewczyna zawahała się, lecz w ostatnim momencie powstrzymała Tibora.
- Czekaj! - wyszła z kręgu, rzucając mu się na szyję. Objęła go w pasie, przytulając się do jego piersi. Do oczu znów napłynęły jej łzy. Sama już teraz nie wiedziała, czy były to łzy smutku, czy radości. - Dziękuję - wyszeptała do niego cicho. Jej oddech był niespokojny. Odchyliła się od niego i otarła policzki wierzchem dłoni. - Wystarczy tylko godzina. Wiem, że powinnam chcieć być z Arthurem jak najdłużej, ale boje się, że... Jeśli spędzę z nim za dużo czasu, znowu zacznę za nim tęsknić. A tak trudno było mi zapomnieć - uśmiechnęła się smutno i wróciła posłusznie do kręgu. - Obiecaj, że tylko godzina.
- Dobrze... - powiedział cicho, patrząc na nią z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Wciąż nie przywykł do jej łez. Popatrzył na nią ostrożnie - Gotowa?
- Chyba tak... Zaczekaj. - włożyła do ust swój wskazujący palec. Nakłuła go wilczym kłem i wyciągnęła przed siebie. Pojawiła się na nim mała kropla krwi - To tak w razie czego. Teraz już jestem na pewno gotowa. Powiedz, gdy wszystko się już skończy i będę mogła z nim porozmawiać - zacisnęła powieki, czekając aż Tibor zacznie rytuał przywoływania.

<Tibor? :3>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz