poniedziałek, 1 grudnia 2014

Od Isabelle CD Artura

Garść strzał wbita w to dokładnie w to samo miejsce. Rozwaliłam dobre strzały.
- Hm... łowca. Choć dwa lata byłam zwiadowcą.
Nie musiał am szczególnie starać się aby trafiać. Opuścił am łuk.
- Coś ci pokarze .-Postanowiłam i stanęłam tyłem do tarczy. Napięłam cięciwę i strzeliłam. - Problem polega na tym że ja nie potrafię nie trafić.
Zrobił am krok w prawo. Strzała obróciła się w locie i pomknęła w stronę tarczy. Wbiła się z trzaskiem w miejsce reszty.
Stałam tak z przyzwyczajenia z wzrokiem wbitym w tarczę. Westchnęłam.

<Artur?spox :3>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz