wtorek, 2 grudnia 2014

Od Malthaela - Cd. Vierry

Malheur przechadzał się po dachach w miasteczku. Niebawem wstanie świt a jemu ponownie nie udało się sforsować obrony Lady. Zaczynała go wyjątkowo irytować. Miał zamiar przygotować jej za to ciekawe koszmary, ale najpierw musiał tam wejść! A ta jędza zastosowała istnie żelazną linię obrony. Wynajęła niewielki oddział paladynów przez co demon stracił kilka piór. Zdecydował, że nie ma sensu dziś ponownie próbować i zawrócił do odległego zamku Need Evil. Przynajmniej będzie mógł w spokoju odpocząć. Rozwinął skrzydła i przez chwilę szybował z lekkim uśmiechem. Nagle skręcił, gdy coś ciekawego rzuciło mu się w oczy. Nie miał wiele czasu ale było warto. Gdy wylądował już wiedział, że z trudem dotrze do zamku.
***

Słońce wstało jakiś czas temu. Zmęczony demon dopiero teraz jednak przekroczył próg zamku. Był skrajnie zmęczony, niemal ślepy i miał niesamowitą ochotę na kąpiel. Musiał jednak skończyć swój plan. Wstąpił jeszcze do własnej komnaty i podleczył nieco oczy. Zaraz potem zamienił w się ciemną mgłę, znacznie większą niż zazwyczaj gdyż coś ze sobą przenosił. Miał nadzieję, że Vierry nie będzie w pokoju. Zajrzał niepewnie do środka i stwierdził, że los mu sprzyja. Dziewczyna zapewne wyszła. Pewnym krokiem przeszedł się wzdłuż lodowych pomników i jednym ruchem zmaterializował swój “bagaż”. Natychmiast na łóżku, podłodze i właściwie każdej prostej powierzchni pojawiły się błękitne róże. Szczegół, że ograbił cały ogród pewnego wściekłego lorda. Było warto gdyż jak je tylko zobaczył pomyślał o niej. Z lekkim uśmieszkiem zniknął w mroku aby odpocząć i być może w końcu wziąć kąpiel.

<Vierra? xD Chyba się teraz nie wściekniesz? On szybko zapomina xD >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz