Vierra nie miała tego dnia żadnego, wyznaczonego zadania więc po prostu spędziła go na uprzykrzaniu życia młodym studentkom Akademii Magicznej do której sama niegdyś uczęszczała. Nie miała tam życia usłanego różami. Ale jaki był główny powód jej działania? Miała zły humor a skoro ona w tym dniu nie jest szczęśliwa to inni też nie będą. Potem krótki odchód wkoło zamku i jeziora które miała w zwyczaju patrolować chodź raz dziennie i fajrant.
Wróciła do kwatery głównej, zaszła do "biblioteki" a raczej składzika w którym przetrzymywało biedne książki, wzięła dwie cegły na temat bliżej nieokreślony i ruszyła z powrotem do pokoju. Musiała wypełnić braki na swojej szafce.
-Wró...-Chciała powiedzieć że wróciła, zawsze tak mówi żeby posągi nie musiały się martwić(każdy ma swoje dziwadełka). Dwa, ciężkie tomy upadły z hukiem na podłogę. Róże...Wszędzie róże! Patrzyła na to oniemiała, czuła się jak w bajce. Piękne błękitne kwiaty pokrywające wszystko dookoła. No z czym się to może kobiecie skojarzyć? Z pięknym księciem na białym rumaku. Rzuciła się na łóżko wzbijając płatki w powietrze. Na chwilę odpłynęła w świat marzeń żeby zaraz z nich wrócić z jednym pytaniem w głowie: kto to zrobił? Tylko jedna osoba przyszła jej do głowy. Szła już przez korytarz przyśpieszonym krokiem, zwolniła dopiero przy jednej z komnat. Komnacie Malthaela.
<Malyhael? Zastanawiam się czy wyniknie z tego kolejna kłótnia XD>
Wróciła do kwatery głównej, zaszła do "biblioteki" a raczej składzika w którym przetrzymywało biedne książki, wzięła dwie cegły na temat bliżej nieokreślony i ruszyła z powrotem do pokoju. Musiała wypełnić braki na swojej szafce.
-Wró...-Chciała powiedzieć że wróciła, zawsze tak mówi żeby posągi nie musiały się martwić(każdy ma swoje dziwadełka). Dwa, ciężkie tomy upadły z hukiem na podłogę. Róże...Wszędzie róże! Patrzyła na to oniemiała, czuła się jak w bajce. Piękne błękitne kwiaty pokrywające wszystko dookoła. No z czym się to może kobiecie skojarzyć? Z pięknym księciem na białym rumaku. Rzuciła się na łóżko wzbijając płatki w powietrze. Na chwilę odpłynęła w świat marzeń żeby zaraz z nich wrócić z jednym pytaniem w głowie: kto to zrobił? Tylko jedna osoba przyszła jej do głowy. Szła już przez korytarz przyśpieszonym krokiem, zwolniła dopiero przy jednej z komnat. Komnacie Malthaela.
<Malyhael? Zastanawiam się czy wyniknie z tego kolejna kłótnia XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz