Demon siedział w wielkim fotelu przed odkrytymi czterema lustrami z
czarnymi taflami. W jednej z nich ukazała się postać wielkiego rycerza w
czarnej zbroi. Klęczał na jedno kolano przed swym władcą.
- Panie, niebawem wyruszą wojska z Otchłani. Inni Władcy wszczęli bunt przeciwko Pierwszemu. - powiedział metalicznym głosem.
Malheur miał nieprzeniknioną minę. Głowę podtrzymywał na ręce.
- Robią to co jakiś czas. Nic wielkiego.
- Ale chyba powinniśmy się zabezpieczyć? - kontynuował rycerz.
- Powinniśmy. - wyszeptał Malheur i odwrócił się do wejścia w którym stała Vierra. - Belerofonie, znikaj. Dokończymy potem. - mruknął bardzo niezadowolony.
Lustra przygasły i zakryły się czerwonymi kotarami. Demon wstał poruszając wielkimi skrzydłami.
- Witam, pomyliłaś komnaty? - zapytał idąc powoli do niej.
Dziewczyna wciąż wpatrywała się w lustra.
- Kto to był?
- Mój generał. Co tu robisz? - zachował bezpieczną odległość jakby mimo wszystko chciała mu przyłożyć.
Wciąż pamiętał kąśliwe uwagi którymi go zasypała. Natychmiast zważył mu się humor.
- To ty zostawiłeś te róże w moim pokoju? - zapytała mrużąc lekko oczy.
- Mam je posprzątać? - odparł patrząc gdzieś w bok.
<Vierra? xD >
- Panie, niebawem wyruszą wojska z Otchłani. Inni Władcy wszczęli bunt przeciwko Pierwszemu. - powiedział metalicznym głosem.
Malheur miał nieprzeniknioną minę. Głowę podtrzymywał na ręce.
- Robią to co jakiś czas. Nic wielkiego.
- Ale chyba powinniśmy się zabezpieczyć? - kontynuował rycerz.
- Powinniśmy. - wyszeptał Malheur i odwrócił się do wejścia w którym stała Vierra. - Belerofonie, znikaj. Dokończymy potem. - mruknął bardzo niezadowolony.
Lustra przygasły i zakryły się czerwonymi kotarami. Demon wstał poruszając wielkimi skrzydłami.
- Witam, pomyliłaś komnaty? - zapytał idąc powoli do niej.
Dziewczyna wciąż wpatrywała się w lustra.
- Kto to był?
- Mój generał. Co tu robisz? - zachował bezpieczną odległość jakby mimo wszystko chciała mu przyłożyć.
Wciąż pamiętał kąśliwe uwagi którymi go zasypała. Natychmiast zważył mu się humor.
- To ty zostawiłeś te róże w moim pokoju? - zapytała mrużąc lekko oczy.
- Mam je posprzątać? - odparł patrząc gdzieś w bok.
<Vierra? xD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz