czwartek, 25 grudnia 2014

Od Narcyzy Cd. Tibor

- Szlag! - mruknęłam.
- Na ile trudności, musimy się jeszcze natknąć? - spytałam.
- Wybacz, panienko. - rzekł duch.
Tibor zaczął kręcić się w kółko, za pewne obmyślał plan.
Patrzyłam na niego.
- Tiborze, to nic nie da. - powiedział duch. - Zamknij się! - Nie chcesz nam pomóc to siedź cicho!
Westchnęłam.
- Liczę na twoją inteligencję. - uśmiechnęłam się.

<Tibor? Brak weny ;-;>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz